Jak zakotwić rusztowanie do ściany: śruby oczkowe, rury i schemat

Galvanised scaffold wall tie: a hooked anchor tube engaging an eye bolt fixed into red brickwork, clamped to a vertical scaffold standard with a right angle coupler.

Kotwienie rusztowania to połączenie między rusztowaniem a budynkiem, a jego zadaniem jest niedopuszczenie do tego, by konstrukcja odsunęła się od ściany albo na nią przechyliła. Gdy tylko rusztowanie przekroczy około trzykrotność szerokości swojej podstawy, albo gdy tylko je osiatkujesz, kotwy przestają być czymś, co dokłada się, jeśli starczy czasu. To one trzymają całość w pionie.

W każdej kotwie kryją się dwie decyzje i ciągle się je myli. Jedna dotyczy tego, co wchodzi w mur. Druga tego, co zaciska się na rurze. Tę drugą łatwo zrobić dobrze. To na pierwszej rusztowania zawodzą.

Pytanie, które najczęściej dostajemy o rury kotwiące, wcale nie dotyczy wytrzymałości. Dotyczy długości, a zadaje je ktoś, kto stoi przed ścianą z 90 mm ocieplenia i zastanawia się, czemu kupiona rura 300 mm nie sięga niczego twardego. Więc od tego zaczynamy.

Z czym kotwa naprawdę walczy

Wiatr nie tylko dociska rusztowanie do budynku. On je też ciągnie. Podmuch, który uderza w elewację, wznosi się i opływa budynek, szarpiąc po drodze rusztowanie, a rusztowanie osłonięte zbiera to obciążenie tak jak żagiel. Kotwy muszą pracować i na rozciąganie, i na ściskanie, i właśnie dlatego lina, pas transportowy czy taśma stalowa nie są kotwą. Te tylko ciągną.

Jest jeszcze drugie zadanie, o którym mówi się mniej. Kotwy skracają długość wyboczeniową stojaków, co nie pozwala im wyboczyć się na bok pod obciążeniem pionowym. Dobrze zakotwione rusztowanie lepiej przenosi obciążenie, a nie tylko mniej się rusza.

Kiedy kotwy przestają być opcjonalne

Rusztowania wolno stojące mieszczą się w proporcji 3 do 1, a pisaliśmy już o tym, co obejmuje zasada 3 do 1 dla rusztowań i gdzie przestaje obowiązywać. W skrócie: powyżej tej proporcji podstawa nie da rady sama i budynek musi przejąć część pracy.

Siatki i plandeki zmieniają rachunek wcześniej, niż ludzie się spodziewają. Gołe rusztowanie rurowo-złączkowe to głównie dziury i wiatr przez nie przechodzi. Owiń je siatką ochronną, a zbudujesz pół żagla; owiń pełną plandeką, a masz cały. Schemat kotwienia rusztowania osłoniętego to nie schemat gołego z paroma kotwami więcej. To inne obliczenia, a te obliczenia pochodzą od osoby odpowiedzialnej za rusztowanie, nie z bloga.

Cztery sposoby, w jakie kotwa trzyma

Rodzaj kotwyJak trzymaWiercenie?Gdzie się sprawdza
Kotwa przelotowa Rura przechodzi przez otwór i zostaje zaparta o wewnętrzne lico drugą rurą. Nie Otwory okienne i drzwiowe. Otwór musi pozostać nieoszklony przez cały czas stania rusztowania.
Kotwa obejmująca Rury domykają się wokół słupa, filarka albo narożnika, więc kotwa nie może się zsunąć. Nie Słupy i filarki dostępne z czterech stron. Mocna i bez dziur w cudzym murze.
Kotwa ścienna Śruba oczkowa osadzona w konstrukcji przyjmuje rurę z hakiem prowadzoną z powrotem do rusztowania. Tak Ściany pełne, gdzie nie ma czego objąć ani przez co przejść. Najczęstsza kotwa na budowie u klienta prywatnego i ta, którą trzeba przebadać.
Kotwa rozporowa w ościeżu Rura zostaje rozparta w ościeżu śrubą napinającą i trzyma wyłącznie na tarciu. Nie Otwory, jako uzupełnienie. Zamocowania cierne się luzują, więc ogranicza się je do części całości i często sprawdza.

Kotwy przelotowe i obejmujące są mechaniczne. Nic tu nie zależy od wytrzymałości otworu. Jeśli budynek daje ci słup albo nieoszklone okno, skorzystaj: żadna próba wyrywania nie przekonuje tak jak rura, która fizycznie nie może wyjść.

Osprzęt, element po elemencie

Kotwa ścienna to trzy pozycje, a każdą wybiera się z innego powodu.

Śruba oczkowa i jej kołek. Nasze śruby oczkowe do rusztowań mają od 90 mm do 500 mm, ocynkowane, od około 2,16 €, i idą w parze z kołkiem nylonowym Ø14 × 70 mm sprzedawanym w pudełkach po 100 sztuk. Długość to nie decyzja o wytrzymałości, tylko o wymiarze. Zmierz, co znajduje się między licem zewnętrznym a murem nośnym: tynk, ocieplenie, zamknięcie pustki, cokolwiek tam jest. Dodaj do tego głębokość osadzenia, której potrzebuje kołek, a oczko i tak musi wystawać na tyle, żeby hak dobrze usiadł. Śruba 90 mm w ścianie z 90 mm ocieplenia zewnętrznego jest zakotwiona w styropianie.

Rura kotwiąca. Rura kotwiąca do ściany z hakiem występuje w długościach 300, 400, 500, 600, 800 i 1000 mm, ocynkowana ogniowo, od 6,66 € do 14,50 €. Potrzebna długość to odległość od lica ściany do wewnętrznego stojaka plus tyle rury za nim, żeby złącze dobrze chwyciło. Za krótka i zaciskasz złącze dokładnie na końcu rury, czyli tam, gdzie trzyma najgorzej. Za długa i masz włócznię sterczącą na pomost roboczy na wysokości goleni.

Złącze. Rurę kotwiącą mocuje się do rusztowania nośnym złączem krzyżowym, od 4,92 € z naszej oferty złączy rusztowaniowych. Nie półzłączem, nie złączem pojedynczym. Tamte służą do trzymania poprzecznicy na miejscu, nie są klasyfikowane na obciążenie, a kotwa to ostatnie miejsce w konstrukcji, gdzie chce się to odkryć. Dwa złącza na kotwę to zwykła praktyka: rura idzie i do wewnętrznego stojaka, i do podłużnicy.

Liczby, na których pracuje projektant

Nośność kotwy to miejsce, w którym uczciwi dostawcy milkną. Warto wyjaśnić dlaczego, zamiast wymyślać liczbę.

Wytyczna TG20 brytyjskiej federacji rusztowaniowej dzieli kotwy na trzy klasy według obciążenia roboczego na czyste rozciąganie: lekka 3,5 kN, standardowa 6,1 kN i ciężka 12,2 kN. Towarzyszący jej dokument o systemach kotwiących, TG4, ustala próbę odbiorczą na 1,25 obciążenia roboczego, więc kotwę standardową bada się do 7,6 kN. W Europie wymagania użytkowe zawiera EN 12811-1, a poprawne obliczenia rusztowania podają klasę i schemat, które zakładają. To są liczby, na których projektant buduje schemat.

Czego nie zrobimy, to nie wydrukujemy wartości w kiloniutonach obok śruby oczkowej. Nośność kotwy wierconej jest cechą kotwy, kołka i materiału, w którym siedzi, wszystkich trzech razem. Ta sama śruba w zwartej cegle klinkierowej i w miękkiej czerwonej cegle z 1890 roku murowanej na zaprawie wapiennej to dwa zupełnie różne zamocowania i tylko jedno z nich utrzyma 6,1 kN. Kto podaje ci stałe obciążenie dla ściany, której nigdy nie widział, sprzedaje, a nie doradza.

Badania, czyli krok, który się pomija

Kotwy wiercone bada się w zasadzie dwa razy. Próba wstępna na kotwach poświęconych w rzeczywistej ścianie pokazuje, co da to podłoże, zanim schemat zostanie zamknięty. Potem część osadzonych kotew przechodzi próbę odbiorczą wyciągarką z ważną kalibracją do wartości wymaganej w obliczeniach, a wyniki zapisuje się przy konkretnych pozycjach.

Trzy rzeczy idą w praktyce nie tak. Bada się dobrą ścianę i zakłada to samo dla złej, a liczy się właśnie ten miękki fragment bloczków z tyłu. Zapisy leżą luzem, a potem nikt nie umie powiedzieć, które kotwy na sześciotygodniowej budowie w ogóle zbadano. I bada się do liczby, którą ktoś zapamiętał, zamiast do tej z obliczeń, co jest gorsze niż brak badania, bo teraz istnieje protokół stwierdzający, że wszystko gra.

Na budowie zawodowej nic z tego nie jest opcjonalne. U klienta prywatnego, gdzie nikt tego nigdy nie skontroluje, to nadal różnica między rusztowaniem, które przetrwa lutową wichurę, a takim, które nie przetrwa.

Schemat, rozstaw i pokusa przestawienia jednej

Schemat kotwienia wynika z obliczeń albo z karty zgodności TG20 dla zbudowanego układu. To nie jest reguła kciuka, a rozstaw, który pasował na poprzedniej budowie, nie dowodzi niczego o tej. Jako kupujący warto wiedzieć, ile kotew zjada schemat, bo to właśnie zamawiasz: powtarzają się w odstępach na wysokość i na długość, narożniki i powroty wymagają własnych, a najwyższy pomost to nie miejsce na oszczędności.

Nawyk, którego trzeba się pozbyć, to przestawianie kotwy, żeby coś przepchnąć. Kotwa wychodzi, dostawa wjeżdża, kotwa wraca "później". To "później" jest powodem, dla którego rusztowania stoją wietrzny weekend z dziurą w schemacie. Jeśli kotwa naprawdę musi wyjść, coś ją zastępuje, zanim wyjdzie, a ta zamiana należy do osoby odpowiedzialnej za rusztowanie.

Najczęstsze pytania

Czy mogę kotwić w ociepleniu?

W samym ociepleniu nie. Kotwa musi dosięgnąć konstrukcji za nim i w niej osiąść. Właśnie dlatego mamy śruby oczkowe do 500 mm. Zmierz układ warstw przed zamówieniem i pamiętaj, że tuleja przechodząca przez ocieplenie ma nie pozwolić śrubie go zgnieść.

Czy śruby oczkowe i kołki można użyć ponownie?

Śrubę często tak, jeśli nie jest wygięta ani skorodowana, a gwint jest czysty. Otworu zwykle nie: już pracował pod obciążeniem, a nowy kołek w starym otworze nie jest nowym zamocowaniem. Wywierć nowy i nigdy nie używaj ponownie miejsca, które nie przeszło próby.

Ile kotew rozporowych mogę zastosować?

Mniej, niż byś chciał. Trzymają na tarciu, tarcie słabnie, gdy budynek pracuje i wysycha, a normy traktują je jako ograniczone uzupełnienie, nie jako kotwę podstawową. Jeśli twój schemat opiera się głównie na kotwach rozporowych, problemem jest schemat.

Czy cynkowanie ma znaczenie przy osprzęcie kotwiącym?

Większe niż przy większości złączy. Kotwy leżą przy wilgotnej ścianie przez cały czas stania rusztowania, często w strefie zachlapania, i to są elementy, które najmniej chcesz oglądać cieńsze. Dlatego nasze rury kotwiące są cynkowane ogniowo. Cynk galwaniczny na elemencie stale mokrym to oszczędność pozorna.

Co zamówić

Na jedno miejsce kotwienia w ścianie pełnej: jedna śruba oczkowa dobrana do układu warstw, jeden kołek nylonowy, jedna rura kotwiąca sięgająca za wewnętrzny stojak, dwa złącza krzyżowe. Jeśli na ścianie coś jest, zamów śruby o rozmiar dłuższe, niż myślisz. Śruba za długa o 40 mm to irytacja; za krótka o 40 mm to złom.

Wszystko wychodzi z naszego magazynu w Eindhoven do całej Europy, a jeśli liczysz ilości na cały pomost, w ofercie materiałów rusztowaniowych znajdziesz złącza, podstawki, siatki i pomosty w jednym miejscu. Podaj przy zamówieniu układ warstw ściany i wymiary pola, a powiemy ci, która długość śruby oczkowej naprawdę pasuje.